MAŁGORZATA NOWACZYK



fot.Anna Stachowska

Małgorzata Nowaczyk urodziła się w Gliwicach. W wieku 14 lat wyemigrowała wraz z rodzicami do Kanady, gdzie mieszka do tej pory. Ukończyła studia medyczne na Uniwersytecie w Toronto. Pracuje jako pediatra genetyk, jest docentem w Katedrze Patologii i Medycyny Molekularnej oraz kierownikiem Przychodni Genetyki Klinicznej Uniwersytetu McMaster w Hamilton.

Prywatnie, jest matką dwóch synów: Jacka i Luca oraz żoną Jamesa Douketisa, profesora w tym samym uniwersytecie.

W Polsce najbardziej znana dzięki swemu zamiłowaniu do genealogii. Jest jednym z najbardziej aktywnych członków genealogicznych grup dyskusyjnych (pl.soc.genealogia , genpol, polgen ). W maju 2005 roku ukazała się książka jej autorstwa "Poszukiwanie przodków. Genealogia dla każdego", która szybko stała się bestsellerem i jednocześnie stanowi swoisty podręcznik dla każdego genealoga.

Małgosia Nowaczyk, jest niezwykle ciepłą, serdeczną osobą, potrafiącą swoim uśmiechem łagodzić wszelkie spory. Jej kultura i życzliwość dla ludzi sprawiają, że jest powszechnie lubiana i szanowana.


Jak odkryłyśmy nasze pokrewieństwo

Mniej więcej dwa lata temu, przeszukiwałam strony internetowe, chcąc sprawdzić czy jest jeszcze ktoś oprócz mnie, kto szuka danych o prodkach z okolic Bieńkowic i Bojanowa. Natrafiłam wtedy na genpolu na post Małgosi. Oczywiście szybko napisałam do niej i tak zaczęła się nasza znajomość

Parafia Bieńkowice jest niewielka i byłyśmy pewne, że prędzej czy później odnajdziemy jakieś związki rodzinne między naszymi krewnymi. Dość szybko ustaliłyśmy pierwszą koligację. Okazało się, że brat mojego praprapra dziadka, Felix Nierychły ożenił się z Johanną Popella, która była kuzynką prapraprapra dziadka Małgosi, Antona Popelli. Do dziś pamiętam jak cieszyłyśmy się tym odkryciem, jednocześnie śmiejąc się, że z tej koligacji wynika, iż to ja jestem ciotką dla Małgosi :-)

Była to jednak tylko koligacja poprzez małżeństwo krewnych a nie pokrewieństwo wynikające z posiadania wspólnego przodka

Na krótko przed ukazaniem się książki "Poszukiwanie przodków. Genealogia dla każdego", Małgosia poprosiła mnie o przygotowanie prezentacji obrazującej naszą koligację, która miała być przedstawiona na promocji książki.

Przygotowując tą prezentację, postanowiłam jeszcze raz dokładnie wszystko przeanalizować i przyjżeć się wszystkim posiadanym przez nas dokumentom z Bieńkowic.

Ku mojej ogormnej radości, odnalazłam wpis z którego jasno wynikało, że praprapraprapra babką Małgosi była Marianna Josepha Wieczorek!

Urodzona w 1728 roku, Marianna Wieczorek i urodzona w 1736 roku, moja antenatka, Anna Wieczorek, były siostrami.

Od tego momentu z dumą mogę powiedzieć, że z Małgosią Nowaczyk wiążą mnie więzy krwi! Jesteśmy kuzynkami a nasz wspólny przodek, Nicolaus Wieczorek, urodził się w Bojanowie ok. 1695 roku jako syn Matthausa Wieczorka i Barbary.


Pragnę podziękować Małgosi za jej ogromną pomoc w mojej pracy genealogicznej (bez Ciebie kochana Siostrzyczko przypuszczalnie nie udałoby mi się dotrzeć do dużej części danych o mojej rodzinie), a przede wszystkim, za nieustannie okazywane mi wsparcie i życzliwość. DZIEKUJĘ MAŁGOSIU!